incydent ten przerodził się w zamieszki: Ryuki ucisza Bravo podczas ostatniego pożegnania

30 marca na cmentarzu Père-Lachaise w Paryżu panowała cisza, która mówiła więcej niż słowa. Bliscy, przyjaciele i znajomi przyszli pożegnać Isabelle Mergault. Aktorka odeszła w wieku 67 lat po chorobie nowotworowej, o której nie mówiła publicznie aż do samego końca. Atmosfera była ciężka, pełna emocji i wspomnień.

Wśród zgromadzonych znaleźli się Christine Bravo i Laurent Ruquier. Usiedli obok siebie, jak wiele razy wcześniej — tyle że tym razem okoliczności były zupełnie inne. To, co wydarzyło się między nimi podczas ceremonii, wróciło kilka tygodni później w zupełnie zaskakującym tonie.

4 maja, podczas programu „Les Grosses Têtes”, Ruquier bez owijania w bawełnę opowiedział, co go wtedy wyprowadziło z równowagi. Przyznał wprost, że w pewnym momencie stracił cierpliwość. „Ona ma do mnie żal, bo… tak, powiedziałem jej, żeby się zamknęła podczas pogrzebu Isabelle” — rzucił, nie kryjąc irytacji.

Dalej było jeszcze dosadniej. Wspominał, że chciał przeżyć tę chwilę w skupieniu, bez zbędnych rozmów. Tymczasem obok niego trwał nieustanny potok słów. „Siedzę tam, próbuję się wyciszyć, a obok: bla bla bla… W końcu nie wytrzymałem. Powiedziałem: ‘cisza, proszę’. Naprawdę miałem dość” — relacjonował.

Christine Bravo nie zamierzała jednak milczeć i szybko odpowiedziała na tę wersję wydarzeń. Według niej sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. „To nieprawda. On sam ciągle rozmawiał. Z Isabelle Alonso, z każdym, kto tylko się dosiadł. Ja tylko zapytałam, czy wszystko w porządku” — tłumaczyła, przerzucając odpowiedzialność na kolegę.

Wymiana zdań nabrała lekko absurdalnego tonu, gdy do rozmowy włączyła się Arielle Dombasle. „Ta ‘kurka’, o której mówisz, to byłam ja!” — rzuciła z uśmiechem, wywołując salwy śmiechu w studiu.

Choć wspomnienie dotyczyło bardzo poważnego dnia, cała sytuacja została opowiedziana z dystansem i charakterystycznym dla nich humorem. Właśnie tak, między drobną sprzeczką a śmiechem, przyjaciele oddali hołd Isabelle Mergault — po swojemu, ale szczerze.

frl.madawik.com